| | | Hahahahahaha...już widzę te bujne pukle opadające na czoło ...:) |
|
| | | na glowie moga nosic gustowne czupryny ... |
|
| | | A może coś bardziej na głowę niż na twarz :)? |
|
| | | proponuje gustowne flexi maski takie czarne z blyszczacej skory... i moze .. ehm ok ok troche sie zagalopowalem;) |
|
| | | Dobrze w takim razie postanowione!!!! Zabieramy poroże i samcowi i samicy ale moze wstawimy im coś w zamaian żeby tacy łysi nie chodzili ;)? |
|
| | | mysle ze jest to wykonalne.. a nawet niezbedne... |
|
| | | A może uda się nie doprawić rogów ani jednemu ani drugiemu ;)? |
|
| | | ok cha i ha sie zgodze ale wielkosc poroza samicy bedzie rwonie znikoma co wielkosc rogow owego samca.. tak bedzie dobrze ... i zdrowo:) |
|
| | | Oczywiście najlepiej wszystko zwalić na system !!! Nie ma mowy poroże będą mieli tej samej wielkości i koniec !!!! A co do marginesu... to może być "cha!" i "ha!" :p |
|
| | | bo tak ... samice zazwyczaj maja wszystko mniejsze i nic na to nie poradzimy chyba ze jest sie samica hieny ale to inan historia.;) ... jak mawial moj swietej pamieci kolega " przyroda" a tak na marginesie ... ha nie cha ;) |
|
| | | Cha!!! Mam Cię!!! Wiedziałam że pojawi się wreszcie jakiś przejaw dyskryminacji płci pięknej...a to niby dlaczego samice mają mniej okazałe ? |
|
| | | rogalka posiada zawsze tyle samo rogow co rogacz aczkolwiek roi te nie sa tak okazale oraz maja mniej zlozona budowe... rogacz znany jest z tego ze zrzuca poroże a rogalka oczywiscie nie... |
|
| | | No prosze jakie to dzisiaj przemądrzałe jest, dobrze w takim razie powiedz mi mądralo ile tych rogów ma rogacz a ile rogalka :)? |
|
| | | rogaczka to kobieta majaca zagiete rogi w zeszycie... rogalka to zenska odmiana jegomoscia walonego w rogi:) |
|
| | | hahahahahahaaha...a właśnie że nie !!!! Nie rogalka tylko rogaczka :p |
|
| | | rogalka oczywiscie ... dziwie sie ze nie wpadlas na to moja towarzyszko doli i niedoli:) |
|
| | | hahahahahaha...dobrze, a czy istnieje żeńska odmiana rogacza :)? |
|
| | | droga szczesciaro .. do roli tak niewdziecznej jaka jest niewatpliwie rola rogacza nie chcialbym Cie przygotowywac... i tego nie zrobie:):):) |
|
| | | Czyli rolę śnieżynki mam już "że tak powiem" za sobą ;) Do roli renifera przygotuję się bardziej, skoro mówisz że jest taka wymagająca ;) |
|
| | | tak a Ty w roli sniezynki.... nie mowiac juz o bardzo bardzo bardzo wymagajacej roli renifera;) |
|
| | | Już słyszę to Twoje Mikołajowe Ho Ho...;) Koniecznie musisz kiedyś sprawdzić się w tej roli ;) |
|
| | | hmmm a do tego jaki wybredny jestem hoho;) |
|
| | | Podobnie zresztą jak słuch - też niezwykle wybiórczy masz ;) |
|
| | | Ona nie jest slaba Ewuniu tylko wybitnie wybiorcza.. pamietam... |
|
| | | Bo Ty masz pamięć słabą Marcinku ale to nic, czasem lepiej widzieć i pamiętać tylko te dobre... |
|
| | | hmm bardziej przerazajace spraw ktore nie sa nie mile i nas dotycza?? jakos sobie nie przypominam... widocznie koduje tylko dobre rzeczy ;) |
|
| | | Myślę że są inne bardziej przerażające sprawy które nas dotyczą "aczkolwiek" nie uważam żeby były niemiłe ;) Może więc te dwa słowa niewinne i całkiem zgrabne w zaistniałej sytuacji nie są aż takie złe ;) |
|
|
|
|
|
| | | znajomosci.... coz za przerazajace slowo... |
|
| | | Są również zdania które działają na mnie zupełnie odwrotnie niż te poprzednie :) I zdecydownie wolę ich słuchać :) Myślę że to dobrze że mówimy do siebie z tak dużym zabarwieniem emocjonalnym dzięki temu każdy wyciągnie te same wnioski z naszej znajomości :) |
|
| | | cudownie ale masz racje nie wyciagajmy naszych brudow na swiatlo dzienne bo ludzie stwierdza ze mamy poryte glowki kiedy uslysza o co sie kłocimy:) |
|
| | | A tak, tak...racja...Jeśli chodzi o Ciebie to nie są to pojedyncze słowa ale całe zdania nawet a jest ich tak wiele że szkoda się rozpisywać ;) |
|
| | | ciekaw jestem slowa ktore ja wypowiedzialem a Cie denerwuje a moze wrecz przeciwnie?? bo slowo sympatyczna to nie moja sprawka...:) |
|
| | | Hmmm...ok, znów nie wiem o co chodzi :/ To wino podziałało widzę całkiem nieźle ;) |
|
| | | hmm ciekaw jestem slowa ktorym ja Cie obdarowalem a wywoluje w Tobie emocje duze?? |
|
| | | Masz rację to słowo przyprawia mnie o mdłości, dobrze że go unikasz bo nie ręczę za siebie kiedy je słyszę...:/ (i czytam) |
|
| | | sympatyczna;) prawie napisalem " ok tez mysle ze to calkiem sympatyczne" ale sie powstrzymalem;) |
|
| | | Hmmm...poproszę jeszcze jakąś podpowiedź bo nie mam pojęcia co to za słowo :/ |
|
| | | "S" :) ktorego tak nie lubisz:) |
|
|
|
| | | ok tez mysle ze to calkiem fajne zakonczenie ... malo co a wymcknelo by mi sie pewne malo popularne wsrod nas slowo na s:) |
|
| | | Jak dla mnie to jest to świetne zakończenie tego cudownego hiciora. Teraz jeszcze tylko trzeba dopracować instrumentalną jego część i uderzamy na rynek międzynarodowy :) |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych .... bo doznawali już teraz radości miłosnych
świat stawał się dawać im wszystko co chcieli
i wszystko co chcieli już wtem właśnie mieli... ( :/ )
Bo wystarczylo im bycie we dwoje nie dawalay im tylle wszystkie inne podboje.
Wszystkie inne były ślepe, zwykłe i szare
A to co teraz dostali było niezemnskim darem.
Ten dar byl jak lina lecz nigdy nie peknie..i zaprowadzi ich do domku na drzewie...a w domku tym milosc i szczescie i radosc i nikt sie nie dziwi ze jest tam tez nagosc;)
Ta nagość sprawi im radość, i żyć będą tylko dla siebie
Nikt inny nie będzie już wiedział o tym jak to jest być w niebie....(a w niebie pelno nagosci aniolki sa przeciez nago i nie dostaja przeciez od tego wcale lumbago... a Ci dwoje tez nie dostana bo mlodzi sa no i piekni a kiedy tak nago poleza szukajac pieknej muszelki...nad brzegiem morza wielkiego slodkiego i glebokiego... te slowa pozostaja moze przy innym hiciorku sie przydzadza:) :)
a w niebie wiadomo anioly i chmury pomoga im zalatac samotnosci dziury, a kiedy beda razem bedzie ich tak pelno ze swiat caly zapelnia swej milosci potega:)
Anioły będą bronić ich wielkiej miłości
nigdy nie pozwolą żeby wkradła się tam choć odrobina złości...Niestety lecz nieraz cos tam sie wydarzy i zlosci bede widzial grymas na Twej twarzy ...
Na mej bedzie spokoj bo lubie spokojnie pogadac po cichu o przeszlej juz wojnie:) (Hmmm...czyżby wątek autobiograficzny :)?)
I powiesz kilka słów mi strojnie żeby i mi serce biło troszke wolniej... To ciezkie zadanie bo przy mnie kochanie Twe serce tak szybko bije i bic nie przestanie.Poradzic moge cos na to a jakze ale wcale nie chce by bilo jak kazde:)
I nie będzie jeśli jest to dla Ciebie tak ważne...
A kiedy świat będzie znów szary i zły
Zatrzasną przed nim bambusowe drzwi
Obdarują się gumą Juicy Fruit
I życie będzie płynęło im znowu jak z nut
I tak tez zasna w siebie wtuleni
wsluchani w ryczenie pieknych dziki jeleni
i przysnia im sie piekne slonca zachody
niewazne bedzie ze rano znow zabraknie wody:)
I czasem powietrza też im zabraknie ale tylko dlatego że i ona i on tego łaknie,
I tylko ona i on i ja...;)( nie lubie tego refrenu juz...)
i gdy tak lakna gdy im brakuje oddechu
nie zabraknie im nigdy glosnego usmiechu
bo ciesza sie bardzo swoim posiadaniem
i wielkiej milosci do siebie palaniem:)
|
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych .... bo doznawali już teraz radości miłosnych
świat stawał się dawać im wszystko co chcieli
i wszystko co chcieli już wtem właśnie mieli... ( :/ )
Bo wystarczylo im bycie we dwoje nie dawalay im tylle wszystkie inne podboje.
Wszystkie inne były ślepe, zwykłe i szare
A to co teraz dostali było niezemnskim darem.
Ten dar byl jak lina lecz nigdy nie peknie..i zaprowadzi ich do domku na drzewie...a w domku tym milosc i szczescie i radosc i nikt sie nie dziwi ze jest tam tez nagosc;)
Ta nagość sprawi im radość, i żyć będą tylko dla siebie
Nikt inny nie będzie już wiedział o tym jak to jest być w niebie....(a w niebie pelno nagosci aniolki sa przeciez nago i nie dostaja przeciez od tego wcale lumbago... a Ci dwoje tez nie dostana bo mlodzi sa no i piekni a kiedy tak nago poleza szukajac pieknej muszelki...nad brzegiem morza wielkiego slodkiego i glebokiego... te slowa pozostaja moze przy innym hiciorku sie przydzadza:) :)
a w niebie wiadomo anioly i chmury pomoga im zalatac samotnosci dziury, a kiedy beda razem bedzie ich tak pelno ze swiat caly zapelnia swej milosci potega:)
Anioły będą bronić ich wielkiej miłości
nigdy nie pozwolą żeby wkradła się tam choć odrobina złości...Niestety lecz nieraz cos tam sie wydarzy i zlosci bede widzial grymas na Twej twarzy ...
Na mej bedzie spokoj bo lubie spokojnie pogadac po cichu o przeszlej juz wojnie:) (Hmmm...czyżby wątek autobiograficzny :)?)
I powiesz kilka słów mi strojnie żeby i mi serce biło troszke wolniej... To ciezkie zadanie bo przy mnie kochanie Twe serce tak szybko bije i bic nie przestanie.Poradzic moge cos na to a jakze ale wcale nie chce by bilo jak kazde:)
I nie będzie jeśli jest to dla Ciebie tak ważne...
A kiedy świat będzie znów szary i zły
Zatrzasną przed nim bambusowe drzwi
Obdarują się gumą Juicy Fruit
I życie będzie płynęło im znowu jak z nut
I tak tez zasna w siebie wtuleni
wsluchani w ryczenie pieknych dziki jeleni
i przysnia im sie piekne slonca zachody
niewazne bedzie ze rano znow zabraknie wody:)
I czasem powietrza też im zabraknie ale tylko dlatego że i ona i on tego łaknie,
I tylko ona i on i ja...;) |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych .... bo doznawali już teraz radości miłosnych
świat stawał się dawać im wszystko co chcieli
i wszystko co chcieli już wtem właśnie mieli... ( :/ )
Bo wystarczylo im bycie we dwoje nie dawalay im tylle wszystkie inne podboje.
Wszystkie inne były ślepe, zwykłe i szare
A to co teraz dostali było niezemnskim darem.
Ten dar byl jak lina lecz nigdy nie peknie..i zaprowadzi ich do domku na drzewie...a w domku tym milosc i szczescie i radosc i nikt sie nie dziwi ze jest tam tez nagosc;)
Ta nagość sprawi im radość, i żyć będą tylko dla siebie
Nikt inny nie będzie już wiedział o tym jak to jest być w niebie....(a w niebie pelno nagosci aniolki sa przeciez nago i nie dostaja przeciez od tego wcale lumbago... a Ci dwoje tez nie dostana bo mlodzi sa no i piekni a kiedy tak nago poleza szukajac pieknej muszelki...nad brzegiem morza wielkiego slodkiego i glebokiego... te slowa pozostaja moze przy innym hiciorku sie przydzadza:) :)
a w niebie wiadomo anioly i chmury pomoga im zalatac samotnosci dziury, a kiedy beda razem bedzie ich tak pelno ze swiat caly zapelnia swej milosci potega:)
Anioły będą bronić ich wielkiej miłości
nigdy nie pozwolą żeby wkradła się tam choć odrobina złości...Niestety lecz nieraz cos tam sie wydarzy i zlosci bede widzial grymas na Twej twarzy ...
Na mej bedzie spokoj bo lubie spokojnie pogadac po cichu o przeszlej juz wojnie:) (Hmmm...czyżby wątek autobiograficzny :)?)
I powiesz kilka słów mi strojnie żeby i mi serce biło troszke wolniej... To ciezkie zadanie bo przy mnie kochanie Twe serce tak szybko bije i bic nie przestanie.Poradzic moge cos na to a jakze ale wcale nie chce by bilo jak kazde:)
I nie będzie jeśli jest to dla Ciebie tak ważne...
A kiedy świat będzie znów szary i zły
Zatrzasną przed nim bambusowe drzwi
Obdarują się gumą Juicy Fruit
I życie będzie płynęło im znowu jak z nut
I tak tez zasna w siebie wtuleni
wsluchani w ryczenie pieknych dziki jeleni
i przysnia im sie piekne slonca zachody
niewazne bedzie ze rano znow zabraknie wody:) |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych .... bo doznawali już teraz radości miłosnych
świat stawał się dawać im wszystko co chcieli
i wszystko co chcieli już wtem właśnie mieli... ( :/ )
Bo wystarczylo im bycie we dwoje nie dawalay im tylle wszystkie inne podboje.
Wszystkie inne były ślepe, zwykłe i szare
A to co teraz dostali było niezemnskim darem.
Ten dar byl jak lina lecz nigdy nie peknie..i zaprowadzi ich do domku na drzewie...a w domku tym milosc i szczescie i radosc i nikt sie nie dziwi ze jest tam tez nagosc;)
Ta nagość sprawi im radość, i żyć będą tylko dla siebie
Nikt inny nie będzie już wiedział o tym jak to jest być w niebie....(a w niebie pelno nagosci aniolki sa przeciez nago i nie dostaja przeciez od tego wcale lumbago... a Ci dwoje tez nie dostana bo mlodzi sa no i piekni a kiedy tak nago poleza szukajac pieknej muszelki...nad brzegiem morza wielkiego slodkiego i glebokiego... te slowa pozostaja moze przy innym hiciorku sie przydzadza:) :)
a w niebie wiadomo anioly i chmury pomoga im zalatac samotnosci dziury, a kiedy beda razem bedzie ich tak pelno ze swiat caly zapelnia swej milosci potega:)
Anioły będą bronić ich wielkiej miłości
nigdy nie pozwolą żeby wkradła się tam choć odrobina złości...Niestety lecz nieraz cos tam sie wydarzy i zlosci bede widzial grymas na Twej twarzy ...
Na mej bedzie spokoj bo lubie spokojnie pogadac po cichu o przeszlej juz wojnie:) (Hmmm...czyżby wątek autobiograficzny :)?)
I powiesz kilka słów mi strojnie żeby i mi serce biło troszke wolniej... To ciezkie zadanie bo przy mnie kochanie Twe serce tak szybko bije i bic nie przestanie.Poradzic moge cos na to a jakze ale wcale nie chce by bilo jak kazde:)
I nie będzie jeśli jest to dla Ciebie tak ważne...
A kiedy świat będzie znów szary i zły
Zatrzasną przed nim bambusowe drzwi
Obdarują się gumą Juicy Fruit
I życie będzie płynęło im znowu jak z nut... |
|
| |
byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych .... bo doznawali już teraz radości miłosnych
świat stawał się dawać im wszystko co chcieli
i wszystko co chcieli już wtem właśnie mieli... ( :/ )
Bo wystarczylo im bycie we dwoje nie dawalay im tylle wszystkie inne podboje.
Wszystkie inne były ślepe, zwykłe i szare
A to co teraz dostali było niezemnskim darem.
Ten dar byl jak lina lecz nigdy nie peknie..i zaprowadzi ich do domku na drzewie...a w domku tym milosc i szczescie i radosc i nikt sie nie dziwi ze jest tam tez nagosc;)
Ta nagość sprawi im radość, i żyć będą tylko dla siebie
Nikt inny nie będzie już wiedział o tym jak to jest być w niebie....(a w niebie pelno nagosci aniolki sa przeciez nago i nie dostaja przeciez od tego wcale lumbago... a Ci dwoje tez nie dostana bo mlodzi sa no i piekni a kiedy tak nago poleza szukajac pieknej muszelki...nad brzegiem morza wielkiego slodkiego i glebokiego... te slowa pozostaja moze przy innym hiciorku sie przydzadza:) :)
a w niebie wiadomo anioly i chmury pomoga im zalatac samotnosci dziury, a kiedy beda razem bedzie ich tak pelno ze swiat caly zapelnia swej milosci potega:)
Anioły będą bronić ich wielkiej miłości
nigdy nie pozwolą żeby wkradła się tam choć odrobina złości...Niestety lecz nieraz cos tam sie wydarzy i zlosci bede widzial grymas na Twej twarzy ...
Na mej bedzie spokoj bo lubie spokojnie pogadac po cichu o przeszlej juz wojnie:) (Hmmm...czyżby wątek autobiograficzny :)?)
I powiesz kilka słów mi strojnie żeby i mi serce biło troszke wolniej... To ciezkie zadanie bo przy mnie kochanie Twe serce tak szybko bije i bic nie przestanie.Poradzic moge cos na to a jakze ale wcale nie chce by bilo jak kazde:)
|
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych .... bo doznawali już teraz radości miłosnych
świat stawał się dawać im wszystko co chcieli
i wszystko co chcieli już wtem właśnie mieli... ( :/ )
Bo wystarczylo im bycie we dwoje nie dawalay im tylle wszystkie inne podboje.
Wszystkie inne były ślepe, zwykłe i szare
A to co teraz dostali było niezemnskim darem.
Ten dar byl jak lina lecz nigdy nie peknie..i zaprowadzi ich do domku na drzewie...a w domku tym milosc i szczescie i radosc i nikt sie nie dziwi ze jest tam tez nagosc;)
Ta nagość sprawi im radość, i żyć będą tylko dla siebie
Nikt inny nie będzie już wiedział o tym jak to jest być w niebie....(a w niebie pelno nagosci aniolki sa przeciez nago i nie dostaja przeciez od tego wcale lumbago... a Ci dwoje tez nie dostana bo mlodzi sa no i piekni a kiedy tak nago poleza szukajac pieknej muszelki...nad brzegiem morza wielkiego slodkiego i glebokiego... te slowa pozostaja moze przy innym hiciorku sie przydzadza:) :)
a w niebie wiadomo anioly i chmury pomoga im zalatac samotnosci dziury, a kiedy beda razem bedzie ich tak pelno ze swiat caly zapelnia swej milosci potega:)
Anioły będą bronić ich wielkiej miłości
nigdy nie pozwolą żeby wkradła się tam choć odrobina złości...Niestety lecz nieraz cos tam sie wydarzy i zlosci bede widzial grymas na Twej twarzy ...
Na mej bedzie spokoj bo lubie spokojnie pogadac po cichu o przeszlej juz wojnie:) (Hmmm...czyżby wątek autobiograficzny :)?)
I powiesz kilka słów mi strojnie żeby i mi serce biło troszke wolniej...
|
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych .... bo doznawali już teraz radości miłosnych
świat stawał się dawać im wszystko co chcieli
i wszystko co chcieli już wtem właśnie mieli... ( :/ )
Bo wystarczylo im bycie we dwoje nie dawalay im tylle wszystkie inne podboje.
Wszystkie inne były ślepe, zwykłe i szare
A to co teraz dostali było niezemnskim darem.
Ten dar byl jak lina lecz nigdy nie peknie..i zaprowadzi ich do domku na drzewie...a w domku tym milosc i szczescie i radosc i nikt sie nie dziwi ze jest tam tez nagosc;)
Ta nagość sprawi im radość, i żyć będą tylko dla siebie
Nikt inny nie będzie już wiedział o tym jak to jest być w niebie....(a w niebie pelno nagosci aniolki sa przeciez nago i nie dostaja przeciez od tego wcale lumbago... a Ci dwoje tez nie dostana bo mlodzi sa no i piekni a kiedy tak nago poleza szukajac pieknej muszelki...nad brzegiem morza wielkiego slodkiego i glebokiego... te slowa pozostaja moze przy innym hiciorku sie przydzadza:) :)
a w niebie wiadomo anioly i chmury pomoga im zalatac samotnosci dziury, a kiedy beda razem bedzie ich tak pelno ze swiat caly zapelnia swej milosci potega:)
Anioły będą bronić ich wielkiej miłości
nigdy nie pozwolą żeby wkradła się tam choć odrobina złości...Niestety lecz nieraz cos tam sie wydarzy i zlosci bede widzial grymas na Twej twarzy ...
Na mej bedzie spokoj bo lubie spokojnie pogadac po cichu o przeszlej juz wojnie:) |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych .... bo doznawali już teraz radości miłosnych
świat stawał się dawać im wszystko co chcieli
i wszystko co chcieli już wtem właśnie mieli... ( :/ )
Bo wystarczylo im bycie we dwoje nie dawalay im tylle wszystkie inne podboje.
Wszystkie inne były ślepe, zwykłe i szare
A to co teraz dostali było niezemnskim darem.
Ten dar byl jak lina lecz nigdy nie peknie..i zaprowadzi ich do domku na drzewie...a w domku tym milosc i szczescie i radosc i nikt sie nie dziwi ze jest tam tez nagosc;)
Ta nagość sprawi im radość, i żyć będą tylko dla siebie
Nikt inny nie będzie już wiedział o tym jak to jest być w niebie....(a w niebie pelno nagosci aniolki sa przeciez nago i nie dostaja przeciez od tego wcale lumbago... a Ci dwoje tez nie dostana bo mlodzi sa no i piekni a kiedy tak nago poleza szukajac pieknej muszelki...nad brzegiem morza wielkiego slodkiego i glebokiego... te slowa pozostaja moze przy innym hiciorku sie przydzadza:) :)
a w niebie wiadomo anioly i chmury pomoga im zalatac samotnosci dziury, a kiedy beda razem bedzie ich tak pelno ze swiat caly zapelnia swej milosci potega:)
Anioły będą bronić ich wielkiej miłości
nigdy nie pozwolą żeby wkradła się tam choć odrobina złości... |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych .... bo doznawali już teraz radości miłosnych
świat stawał się dawać im wszystko co chcieli
i wszystko co chcieli już wtem właśnie mieli... ( :/ )
Bo wystarczylo im bycie we dwoje nie dawalay im tylle wszystkie inne podboje.
Wszystkie inne były ślepe, zwykłe i szare
A to co teraz dostali było niezemnskim darem.
Ten dar byl jak lina lecz nigdy nie peknie..i zaprowadzi ich do domku na drzewie...a w domku tym milosc i szczescie i radosc i nikt sie nie dziwi ze jest tam tez nagosc;)
Ta nagość sprawi im radość, i żyć będą tylko dla siebie
Nikt inny nie będzie już wiedział o tym jak to jest być w niebie....(a w niebie pelno nagosci aniolki sa przeciez nago i nie dostaja przeciez od tego wcale lumbago... a Ci dwoje tez nie dostana bo mlodzi sa no i piekni a kiedy tak nago poleza szukajac pieknej muszelki...nad brzegiem morza wielkiego slodkiego i glebokiego... te slowa pozostaja moze przy innym hiciorku sie przydzadza:) :)
a w niebie wiadomo anioly i chmury pomoga im zalatac samotnosci dziury, a kiedy beda razem bedzie ich tak pelno ze swiat caly zapelnia swej milosci potega:) |
|
| | | Ok, jesteś walnięty...myślę że rytm zgubiłeś...; proponuję poprawki wprowadzić bo nam hiciora zepsujesz całego :/ |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych .... bo doznawali już teraz radości miłosnych
świat stawał się dawać im wszystko co chcieli
i wszystko co chcieli już wtem właśnie mieli... ( :/ )
Bo wystarczylo im bycie we dwoje nie dawalay im tylle wszystkie inne podboje.
Wszystkie inne były ślepe, zwykłe i szare
A to co teraz dostali było niezemnskim darem.
Ten dar byl jak lina lecz nigdy nie peknie..i zaprowadzi ich do domku na drzewie...a w domku tym milosc i szczescie i radosc i nikt sie nie dziwi ze jest tam tez nagosc;)
Ta nagość sprawi im radość, i żyć będą tylko dla siebie
Nikt inny nie będzie już wiedział o tym jak to jest być w niebie....a w niebie pelno nagosci aniolki sa przeciez nago i nie dostaja przeciez od tego wcale lumbago... a Ci dwoje tez nie dostana bo mlodzi sa no i piekni a kiedy tak nago poleza szukajac pieknej muszelki...nad brzegiem morza wielkiego slodkiego i glebokiego... |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych .... bo doznawali już teraz radości miłosnych
świat stawał się dawać im wszystko co chcieli
i wszystko co chcieli już wtem właśnie mieli... ( :/ )
Bo wystarczylo im bycie we dwoje nie dawalay im tylle wszystkie inne podboje.
Wszystkie inne były ślepe, zwykłe i szare
A to co teraz dostali było niezemnskim darem.
Ten dar byl jak lina lecz nigdy nie peknie..i zaprowadzi ich do domku na drzewie...a w domku tym milosc i szczescie i radosc i nikt sie nie dziwi ze jest tam tez nagosc;)
Ta nagość sprawi im radość, i żyć będą tylko dla siebie
Nikt inny nie będzie już wiedział o tym jak to jest być w niebie.... |
|
| | | eee tam taka delikatna erotyka.. taka dla dzieci:) |
|
| | | hahahahhahaha, no tak musiał być podtekst erotyczny hahahahahaha... |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych .... bo doznawali już teraz radości miłosnych
świat stawał się dawać im wszystko co chcieli
i wszystko co chcieli już wtem właśnie mieli... ( :/ )
Bo wystarczylo im bycie we dwoje nie dawalay im tylle wszystkie inne podboje.
Wszystkie inne były ślepe, zwykłe i szare
A to co teraz dostali było niezemnskim darem.
Ten dar byl jak lina lecz nigdy nie peknie..i zaprowadzi ich do domku na drzewie...a w domku tym milosc i szczescie i radosc i nikt sie nie dziwi ze jest tam tez nagosc;) |
|
| | | oczywiscie zaraz sie za to zabieram;) |
|
| | | Oczywiście nie odpisane :/ |
|
| | | Sam możesz dopisać jeeeeeeeeee ;) |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych .... bo doznawali już teraz radości miłosnych
świat stawał się dawać im wszystko co chcieli
i wszystko co chcieli już wtem właśnie mieli... ( :/ )
Bo wystarczylo im bycie we dwoje nie dawalay im tylle wszystkie inne podboje.
Wszystkie inne były ślepe, zwykłe i szare
A to co teraz dostali było niezemnskim darem. |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych .... bo doznawali już teraz radości miłosnych
świat stawał się dawać im wszystko co chcieli
i wszystko co chcieli już wtem właśnie mieli... ( malutka zmiana bo nam sie rytm pogubi;)
Bo wystarczylo im bycie we dwoje nie dawalay im tylle wszystkie inne podboje. |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych .... bo doznawali już teraz radości miłosnych
świat stawał się dawać im wszystko co chcieli
i wszystko co chcieli już wtedy właśnie mieli... |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
Lecz juz nie pija juz dawno przestali bo swiat nie byl szary
lecz byly w nim mary
teraz wystarczal im oddech do pary i swiatlo ich twarzy radosnych ....( brak rymu sensownego;) )
|
|
| | | cudowny refren cos jak splynela.. duzo nalecialosci ma cos ta nasza piosenka .. ale ok .. |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
Czasem im się zdawało że cały świat jest przeciwko
Wtedy uciekali do domu i pili zimne piwko,
potem drugie i trzecie i kolejne do pary
aż świat im wirował i przestawał być szary, jeeeeeeeeeee, jeeeeeeeeeee, być szary....
|
|
| | | Ok, zdecydowanie piłeś...:/ Ale ok pociągnijmy dalej... |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce
i krazyli tak na swiatem jak Ci mlodzi bozkowie
nic ich nie krepowalo nie byli w zadnej okowie:)
|
|
| | | No wiesz, moim zdaniem to ma zadatki na prawdziwy hicior!!! |
|
| | | troche mi to droga Szczesciaro Łzami trąci nie uwazasz??:) |
|
| | | Bo to zwykła kobieta była proszę pana :)) |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace
które jasno migotały tak jak w górze jasne słońce |
|
| | byla piekna zima tak czasem snieg padal
kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał
szlismy razem wpatrzeni w platki sniegu spadajace |
|
| | | Prosze pani jestem zupelnie pewien ze to nie byl sen .. trzymalem sluchawke bardzo mocno ... kobieta przezyla chyba ale nie wytrzymala presji:) |
|
| | | A jeśli chodzi o drugie... to czy jest pan pewien panie Marcinie że to się panu nie śniło? A jeśli tak to czy jest pan pewnien że ta kobieta przeżyła to duszenie :)? |
|
| | | ...kiedy ją zobaczyłem nie chciałem by przestawał... może być taki drugi ? |
|
|
|
| | | No i nie wiem na które odpowiadać :/. I kto tu jest niecierpliwy Marcinku :)? |
|
| | ok jesli nie piosenka to anegdotka...pt.Z życie Marakesza...Przytrafilo mi sie to dzis... siedzialem w moim biurze i myslalem nad sensem zycia.. z tego blogiego stanu wyrwal mnie dzwonek telefonu...
-Slucham... odparlem...
W sluchawce mily glos kobiecy zaczal mnie zachecac do wziecia udzialu w ankiecie do pewnego czasopisma biznesowego..
-Oczywiscie zgadzam sie- odparlem gdyz rozmyslanie o zyciu troszke mnie juz znudzilo...
Po kilku standardowych pytaniach.. mily kobiecy glos zadal nastepujace...
-Prosze pana nastepne pytanie.. ile lat ma najmlodszy czlonek zarzadu panskiej firmy...
Wpadlem w zadume....po chwili przerwy odparlem...
-Tyle samo co jego wlasciciel prosze pani....
W sluchawce najpierw uslyszalem zduszony smiech po czym nastal przerywany sygnal przerwanego polaczenia:):):)
real story:)
|
|
| | | hmm ok ... byla piekna zima tak czasem snieg padal ... to pierw |
|